Bazylika Katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Łowiczu to świątynia, która przez wieki pełniła rolę głównego kościoła arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski. Stojąc na Starym Rynku, z dwiema charakterystycznymi wieżami górującymi nad miastem, budzi respekt swoją monumentalnością. To miejsce, gdzie historia Polski splatała się z losami Kościoła – w czasach bezkrólewia, gdy władzę sprawował prymas, katedra miała status niemal najważniejszej świątyni w kraju.
Dla współczesnego zwiedzającego to przede wszystkim szansa, by zobaczyć wnętrze pełne dzieł najwybitniejszych artystów europejskich oraz zejść do podziemi, gdzie spoczywają prymasi Polski. A na koniec – wejść na taras widokowy i spojrzeć na Łowicz z wysokości 35 metrów.
- imponująca architektura barokowa
- bogate wnętrze z dziełami mistrzów
- taras widokowy z panoramą Łowicza
- historia prymasów Polski
- XVII-wieczna Brama Prymasowska
Historia rezydencji prymasowskiej
Łowicz trafił w ręce arcybiskupów gnieźnieńskich już w XI wieku, a na pewno znajdował się w ich posiadaniu w 1136 roku. Miasto rozwijało się pod ich opieką inaczej niż większość ówczesnych miast – arcybiskupi nie uciskali mieszkańców nadmiernymi powinnościami, dając im więcej swobody niż chłopom w dobrach magnackich czy królewskich. Efekt był taki, że w XVI-XVII wieku Łowicz zaliczał się do najludniejszych miast Polski.
Pierwsza świątynia była drewniana, potem stanął gotycki kościół murowany. W 1525 roku pożar zniszczył znaczną część budowli. To, co widzimy dziś, to efekt wielkich przebudów z XVII i XVIII wieku, kiedy gotycką świątynię przekształcono w renesansowo-barokową bazylikę. Każdy kolejny prymas dobudowywał coś swojego – arcybiskup Maciej Łubieński kaplicę św. Anny, Jan Lipski kaplicę Najświętszego Sakramentu, Adam Komorowski kaplicę Pana Jezusa Ukrzyżowanego.
W 2012 roku bazylika została wpisana na listę Pomników Historii, co stawia ją w gronie najcenniejszych zabytków Polski. Status bazyliki mniejszej nadał jej Jan Paweł II w 1999 roku, a wcześniej, w 1992 roku, podniósł do godności katedry.
Architektura i fasada bazyliki
Trudno przejść obojętnie obok dwóch siedmiokondygnacyjnych wież zwieńczonych późnobarokowymi hełmami. Te smukłe konstrukcje, odbudowane po zniszczeniach II wojny światowej, widać z daleka i stanowią symbol miasta. Korpus świątyni jest zbliżony do kwadratu, z wydłużonym prezbiterium zamkniętym trójboczną apsydą – klasyczna trójnawowa bazylika.
Fasada zachwyca bogatym zdobieniem typowym dla baroku. Boniowane narożniki wież, dekoracyjne detale architektoniczne – wszystko to świadczy o randze miejsca. Obok bazyliki stoi XVII-wieczna Brama Prymasowska z oryginalnymi zdobieniami, będąca integralną częścią kompleksu. Całość otacza murowane ogrodzenie z bramą główną i trzema pomocniczymi, a na terenie znajduje się też klasycystyczna dzwonnica.
Wnętrze pełne arcydzieł
Wchodząc do środka, można poczuć się nieco przytłoczonym bogactwem wyposażenia. I słusznie – dla prymasów pracowali najwybitniejsi europejscy artyści swoich czasów. Hieronim Canavesi, Jan Michałowicz z Urzędowa, Giovanni Battista Falconi, Tylman z Gameren, Konstanty Tencalla, Karol Bay, Efraim Szreger, Szymon Bogumił Zug, Jakub Fontanna, Jan Jerzy Plersch, Adam Swach – lista robi wrażenie.
Szczególną uwagę zwracają nagrobki i epitafia. Renesansowy nagrobek prymasa Jakuba Uchańskiego, który teraz znajduje się przed wejściem do jednej z kaplic, to tylko początek. Wysokiej klasy nagrobki mają też prymasi Henryk Firlej, Andrzej i Wacław Leszczyńscy, Adam Ignacy Komorowski czy Mikołaj Prażmowski. Wyróżnia się również nagrobek Piotra Tarnowskiego oraz piętrowy grobowiec wojskiego gostyńskiego Macieja Śleszyńskiego.
Każda z kaplic ma swoją historię i swój charakter. Kaplica św. Anny z lat 1635-1640, kaplica Najświętszego Sakramentu z lat 1641-1647, kaplica Pana Jezusa Ukrzyżowanego z 1761 roku – to nie tylko miejsca modlitwy, ale też galerie sztuki sakralnej.
Podziemna trasa i krypty prymasów
Nie każdy wie, że pod bazyliką kryje się nekropolia dwunastu prymasów Polski. Udostępnienie krypt zwiedzającym wymagało wieloletnich prac – nie tylko budowlanych i konserwatorskich, ale też badań archeologicznych, architektonicznych i antropologicznych. Odnaleziono przy tym cenne zabytki, które następnie przeszły konserwację.
Spacer podziemną trasą to zupełnie inne doświadczenie niż zwiedzanie samej świątyni. Półmrok, chłód kamiennych ścian i świadomość, że stoisz w miejscu spoczynku ludzi, którzy kształtowali historię Polski przez stulecia. Dla dzieci może być to zbyt mroczne przeżycie, ale starsze dzieci i młodzież zwykle są zafascynowane.
W czasach bezkrólewia, gdy najwyższą władzę w państwie sprawował prymas, bazylika łowicka miała wręcz status głównego kościoła Polski. To tutaj odbywały się synody kościelne, podczas których podejmowano najważniejsze decyzje dotyczące Kościoła i państwa polskiego.
Taras widokowy na wysokości 35 metrów
Po zwiedzeniu wnętrza i podziemi warto jeszcze wspiąć się na północną wieżę. Na wysokości 35 metrów urządzono taras widokowy, z którego rozciąga się panorama Łowicza i okolic. To świetny sposób na zakończenie wizyty – można zobaczyć układ miasta, odnaleźć inne zabytki, ocenić skalę założenia katedralnego.
Wejście na wieżę wymaga pewnej kondycji, więc nie jest to atrakcja dla każdego. Z małymi dziećmi może być trudno, ale dla rodzin ze starszymi dziećmi to dodatkowa przygoda. Widok rekompensuje wysiłek.
Dla kogo to miejsce i ile czasu poświęcić
Bazylika to przede wszystkim pozycja obowiązkowa dla miłośników historii, architektury sakralnej i sztuki. Jeśli ktoś interesuje się dziejami Polski, zwłaszcza okresem staropolskim, znajdzie tu mnóstwo odniesień i kontekstów. Osoby wierzące docenią rangę miejsca i jego duchową atmosferę.
Rodziny z dziećmi? To zależy od wieku i zainteresowań. Małe dzieci mogą się nudzić, ale dla dzieci w wieku szkolnym, które już coś wiedzą o historii Polski, wizyta może być ciekawym uzupełnieniem lekcji. Podziemna trasa dodaje elementu przygody, a wejście na wieżę – sportu.
Na samo zwiedzanie bazyliki warto zarezerwować minimum godzinę, jeśli chce się to zrobić spokojnie i z uwagą. Z podziemną trasą i wejściem na wieżę może to zająć półtorej do dwóch godzin. Warto też zajrzeć do pobliskiego Muzeum Diecezjalnego, które prezentuje eksponaty związane z historią kościoła i regionu – wtedy trzeba doliczyć kolejną godzinę.
Informacje praktyczne – dojazd, godziny, ceny
Bazylika znajduje się na Starym Rynku w Łowiczu, około 80 km na zachód od Warszawy. Dojazd samochodem jest prosty – wystarczy jechać drogą krajową nr 70 lub autostradą A2 i zjechać w stronę Łowicza. W centrum miasta są parkingi, choć w weekendy i święta może być z nimi trudniej.
Komunikacja publiczna to przede wszystkim autobusy – z Warszawy kursują regularne połączenia, podróż trwa około 1,5-2 godzin. Z dworca autobusowego do Starego Rynku to kilka minut spacerem.
Sama bazylika jest otwarta dla wiernych codziennie, wejście bezpłatne. Zwiedzanie z przewodnikiem, w tym podziemnej trasy i tarasu widokowego, wymaga wcześniejszego umówienia się i wiąże się z opłatą. Dokładne informacje o cenach i godzinach zwiedzania najlepiej sprawdzić bezpośrednio w kancelarii parafialnej lub na stronie diecezji łowickiej, bo mogą się zmieniać w zależności od sezonu i okoliczności.
Warto pamiętać, że to przede wszystkim miejsce kultu, więc podczas nabożeństw zwiedzanie może być ograniczone. Najlepiej planować wizytę poza godzinami mszy świętych. W okresie letnim, gdy jest więcej turystów, mogą być organizowane regularne zwiedzania o określonych godzinach – warto wcześniej zadzwonić i zapytać.
Łowicz to nie tylko bazylika – w mieście warto zobaczyć jeszcze Muzeum w Łowiczu z kolekcją sztuki ludowej, pozostałości zamku prymasowskiego, rynek ze starymi kamieniczkami. Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt, w okolicy jest też skansen w Maurzycach prezentujący architekturę regionu łowickiego. Całość może dać ciekawy obraz tego, czym było księstwo łowickie i dlaczego miało tak szczególny charakter.

Nowe inwestycje w szkolnictwo zawodowe w Sochaczewie: prawie 2 miliony złotych na rozwój!
Muzyczna Przygoda z Fryckiem w Żelazowej Woli: Odkryj Świat Chopina i Przyrody
Wypadek w Radziwiłce: droga krajowa nr 50 całkowicie zablokowana
Sochaczew na szlaku: filmowcy odkrywają turystyczne skarby Mazowsza